Akademia Sztuk Pięknych

w Warszawie

„Puszka Pandory“ – wystawa w Galerii Spokojna

Opublikowano 9 maja 2019

 

Dlaczego baliśmy się otworzyć „Puszkę Pandory“?

Doskonale pamiętam dzień w którym studenci otrzymali zadanie stworzenia prac na temat: „Puszka Pandory“. Na początku nikt z Nas nie wiedział jakie możliwości otworzy przed nami próba współczesnej interpretacji jednego z najbardziej znanych mitów w historii ludźkości. Stygmatyzacja postaci Pandory jako przynoszącej zło swoistej femme fatale nie ułatwiała tego zadania. Początkowe pomysły opierały się na bardzo dosłownej interpretacji tego mitu, co doprowadziło do tego, że w pewnym momencie utknęliśmy w ślepym punkcie i projekt nie ewaluował. Należało zatem wrócić do tego co zdarzyło się w historii sztuki i kultury i poszukać etymologii: primo słowa Pandora (które oznacza „wszystko jest darem), secundo odnaleźć podobny archetyp przedstawienia postaci kobiecej w znanych nam mitach i wierzeniach. Odnaleźliśmy pewną analogię, pomiędzy Pandorą jako pierwszą kobietą na ziemi a biblijną Ewą, która zrywając zakazany owoc zostaje wygnana z raju. Archetyp pierwszej kobiety, która posiada dar ciekawości (tak, dar, nie przekleństwo) stał się kluczem do rozumienia osoby Pandory jako postaci, nie do końca negatywnej. Tym bardziej, że mityczna Pandora to osoba hojnie obdarowana przez Bogów. Od Afrodyty otrzymała piękno, także duchowe, od Hermesa niezwykły talent do języków, Atena dała jej umiejętności tkania i szycia, Hermes nadał jej imię Pandora, natomiast Zeus obdarował ją ciekawością. Dar ciekawości naprowadził Nas na inne rozumienie gestu otwarcia Puszki Pandory. Otóż można ów akt interpretować jako zesłanie na świat zła, chorób i klęsk, ale można także go postrzegać jako metaforyczne uświadomienie nam, że zło istnieje i nie należy go kwestionować, ani od niego uciekać, tylko się z nim zmierzyć. W takim kontekście możemy postrzegać akt otworzenia Puszki jako akt odwagi. Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że uczestnicy wystawy, przyszli młodzi artyści odważyli się otworzyć ową mityczną Puszkę Pandory i podjąć w swoich pracach tematy niewygodne, niepopularne, kontrowersyjne od których na codzień uciekamy. Zaklinamy rzeczywistość, bagatalizujemy problemy i przez to zostawiamy całe zło zamknięte w Puszce, gotowe w każdej chwili wybuchnąć, z większą niż pierwotnie siłą. Kluczem do rozumienia motywów działania Pandory może być stwierdzenie, że jak coś jest zamknięte, to wcale nie oznacza, że to nie istnieje, co pięknie pokazuje praca Julianny Wińczyk.

“Zapalenie świecy to rzucenie cienia”[1]

Dualizm przenikania się dobra i zła, światła i ciemności, niech pozostanie podpowiedzią na przyszłość, że nie wszystko jest tak jednoznaczne jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Wtedy uświadomimy sobie, że otwarcie Puszki Pandory staje się nieuniknione…

Nadia Issa (fragment tesktu do katalogu wystawy)

 

Prace powstały w procesie edukacyjnym i badawczym studentów Pracowni Zastosowań Fotografii i Koła Naukowego Alternatywnych Technik Fotografii.

 

Opiekun artystyczny: dr hab. Mariusz Wideryński (Prof. ASP)

Kurator wystawy: Nadia Issa

Koordynator galerii: dr Maryna Tomaszewska

W identyfikacji wizualnej materiałów promocyjnych wykorzystano fragmenty prac Cristiny Hurtado, Ani Olejarczyk.

Plakat: Nadia Issa, Joanna Polaczyk

[1] Ursula K. Le Guin, Czarnoksiężnik z Archipelagu.