Akademia Sztuk Pięknych

w Warszawie

“Ekologia wewnętrzna kobiety” – wernisaż wystawy Moniki Misztal

Opublikowano 11 grudnia 2019

Wernisaż wystawy Moniki Misztal w Galerii F.A.IT w Krakowie
Sobota, 14 grudnia, godz. 19:00
Ul. Ujejskiego 2a, Kraków

www.monikamisztal.com


Nowa seria prac Moniki Misztal zatytułowana “Ekologia wewnętrzna kobiety w XXI wieku” to piętnaście obrazów, w różnych formatach, skupionych na temacie przemocy wobec kobiet. Jednak nie tej twardej, jak bicie, czy gwałt, ale przemocy bardziej subtelnej, która objawia się w gestach, grymasie twarzy i pozornie neutralnych słowach. To przemoc na granicy tego co niechciane, a tego, co ekscytujące i pożądane. Podobnie jak we wcześniejszej serii “Porno-erotyki” ukazującej zapełniające kadr obrazu rozmazane twarze kobiet w momencie ekstazy i uniesienia, “Ekologia wewnętrzna kobiety” pokazuje kobiety w relacji z męskim pożądaniem, która poza spełnieniem przynosi również upokorzenie i ból. Stałym elementem tych obrazów, jest męska dłoń, która przewierca obraz i prowadzi spojrzenie widza. Ta dłoń wyłania się jakby zza kadru i chwyta od tyłu, za włosy, szyję, przydusza, wciska się w tkanki powodując ból i dyskomfort. Ta dłoń jest również przypomnieniem, że reżim przyjemności w przypadku kobiet, nierozerwalnie związany jest z reżimem podporządkowania i uległości. Dlaczego seks tak często łączy się przemocą? Jak pokazała niedawno szeroko dyskutowana publicznie kwestia ruchu #MeToo, równość kobiet jest ciągle stawką do wygrania. Choć wydawało się, że po pierwszej i drugiej fali feminizmu, sprawy zostały oddane w ręce kobiet, kwestia #MeToo uświadomiła nam, że seksualność jest jednym z najbardziej przemilczanych i niewidocznych obszarów, w którym dominacja i zachowania przemocowe mężczyzn wobec kobiet i kobiet wobec mężczyzn, mogą rozwijać się poza jakąkolwiek kontrolą. Dla Moniki Misztal kwestia przemocy ma fundamentalne znaczenie. Jej prace ciągle ślizgają się po cienkiej granicy pomiędzy przyjemnością, a tym, co niszczy i w każdej chwili może obrócić się w przemoc. Tak w serii “Głody”, gdy artystka malując fakturę jedzenia (jajka, ser, boczek) odwoływała się do bardzo haptycznej przyjemności jedzenia, jednak faktura i kolor tych obrazów, często pokazujących jedzenie w hiperbolicznym powiększeniu, powoduje wstręt i odrzucenie. Obrazy te odwołują się do bulimicznej obsesji, gdzie nadmierna konsumpcja łączy się z równie ekpresyjnym wydalaniem, a bulimia staje się kolejną kwestią, która trzyma kobiety w reżimie przyjemności męskiego spojrzenia. Wspomniane już “Prono-erotyki” natomiast pokazują aktorki filmów porno, których wykrzywione twarze patrzące tępo przed siebie, pozostawiają widza w niepewności, czy to, co ogląda jest raczej sceną orgazmicznego uniesienia, czy też sekwencja przemocy, zamknięta i wytłumioną szklaną szybą monitora. Ta niejednoznaczność sprawia właśnie, że prace Miszal jednocześnie wywołują dyskomfort i prowokują.

Tytułowa ekologia wewnętrzna, to przywołująca Felixa Guattari’ego koncepcja ekologii jako ekozofii, całościowej filozofii obejmującej zarówno relacje człowieka w przyrodą, jak i relacje międzyludzkie i stosunek człowieka do siebie samego. “Ekologia – pisze artystka – to stawianie granic, mówienie stop destrukcyjnym zachowaniom, to nauka, tresura w postępowaniu, uwrażliwienie na czyjąś wrażliwość, nieoczywistą, ukrytą pod warstwami, pod powłoką. To nie branie, lecz dawanie, wspieranie, pielęgnowanie, żeby móc wzrastać, rozwijać się”. Dla Misztal, podobnie jak dla Guattari’ego nieekologiczność relacji dwojga ludzi jest pochodną rabunkowego stosunku człowieka do Ziemi, postawy, która przywiodła ludzkość na skraj kryzysu klimatycznego i zagłady człowieka jako gatunku. U jej podstawy leży konsumpcyjny stosunek człowieka do otoczenia – postawa, która bierze nie dając nic w zamian i porzuca, kiedy nie ma już nic do zabrania. To świat w którym miłość zastąpiona została seksem, a seks stał się niczym innym jak kolejną odmianą konsumpcji.