Akademia Sztuk Pięknych

w Warszawie

Pracownia Fotografii dr hab. Mariusza Gajewskiego prof. uczelni na festiwalu Młodzi i Film

Opublikowano 1 lipca 2021

Podczas 40. Festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie odbyła się wystawa prac studentów z Pracowni Fotografii Wydziału Scenografii, prowadzonej przez dr hab. Mariusza Gajewskiego prof. uczelni. Zaprezentowano aneks Wiktorii Kubat pt. “Echo”, “Melancholia” Aleksandry Seges oraz wybrane zdjęcia Weroniki Filipek, Wojciecha Miksa i Damiana Ziemlewicza – studentów warszawskiej ASP. Prace można oglądać w Bałtyckiej Galerii Sztuki do 4 lipca.

 

Weronika Kubat – “Echo”

“Jak głoszą encyklopedie, echo to fala akustyczna odbita od przeszkody, docierająca do obserwatora po zaniku wrażenia słuchowego fali docierającej bezpośrednio. Seria moich dwudziestu czarno-białych fotografii, które prezentuję jako aneks pracy dyplomowej na Wydziale Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, wykonany w Pracowni Fotografii pod kierunkiem prof. ASP dr. hab. Mariusza Gajewskiego, to eksperymentalne próby stworzenia zestawu obrazów będących wynikiem poszukiwań analogicznego zjawiska zachodzącego w obszarach  postrzeganych zmysłem wzroku. Obrazy rejestrują opóźnione estetycznie fragmenty miejskich i wiejskich pejzaży, które coraz wyraźniej odstają od reszty otoczenia, nieopierającego się  trendom ery postępu i blichtru. To przebitki z poprzednich rzeczywistości, ich oazy, ukryte w najmniej spodziewanych miejscach”  – opowiada o swoich pracach autorka.

 

Aleksandra Seges – “Melancholia”

“Aneks do dyplomu stworzyłam w Pracowni Fotografii pod kierunkiem prof. ASP dr. hab. Mariusza Gajewskiego. Składa się na niego zestaw siedmiu fotografii zatytułowanych “Melancholia”. Są one portretem nostalgii za wielkimi marzeniami artysty. Punktem wyjścia do moich fotografii był balet – wielka pasja Gabrieli. Jako jej siostra, mogłam obserwować marzenie, które narodziło się, gdy Gabriela miała zaledwie dwa lata oraz pasję i serce, które przez kolejnych szesnaście lat w to wkładała. Obserwowałam zarówno jej wielkie radości i sukcesy, ale też momenty zniechęcenia i bólu. Widziałam jak ciężka fizycznie, a przede wszystkim psychicznie jest nauka w szkole baletowej oraz z jakim wielkim poświęceniem wiąże się wiara we własne marzenia. W moich pracach chciałam przedstawić piękno marzeń artysty oraz poczucie tęsknoty do czasu, gdy wydawały się one naszym przeznaczeniem” – tłumaczy artystka.