Używamy ciasteczek

Strona dla prawidłowego działania wymaga plików cookies. Szczegóły ich wykorzystania znajdziesz w Polityce Prywatności.
Wersja
grafika z motywem graficznym przedstawiającym postać i liternictwem
Fragment okładki książki „Klimat odwilży. Obrazy Marka Oberländera”, dr. Piotra Słodkowskiego
W styczniu, nakładem gdańskiego wydawnictwa słowo/obraz terytoria, ukazuje się książka – związanego z Wydziałem Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich ASP w Warszawie historyka sztuki – Piotra Słodkowskiego „Klimat odwilży. Obrazy Marka Oberländera”.

Książka na nowo odczytuje obrazy Marka Oberländera oraz, drugoplanowo, dotyka problemu Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi, udostępnionej w klubie Zachęta przy Długiej 52 (VII–IX 1955) i zwanej potocznie Arsenałem.

Oberländer

Oberländer, malarz znany głównie historykom sztuki jako autor obrazu „Napiętnowani” i współorganizator Arsenału, przede wszystkim ukazany jest jednak poza tym nazbyt wąskim kontekstem.

Słodkowskiego upomina się o niego jako twórcę ważnych świadectw wizualnych, które nie tylko są typowe i kluczowe dla całej jego praktyki artystycznej, lecz także wzbogacają międzyobszarowe studia nad Zagładą i pozagładową egzystencją Żydów w PRL.

Wypowiedzi artystyczne wobec historii i (po)wojennych doświadczeń biograficznych

Okładka książki „Klimat odwilży. Obrazy Marka Oberländera”, dr. Piotra Słodkowskiego

Książka zasadza się na przekonaniu, że zarówno eksponowani w Arsenale „Napiętnowani”, jak i późniejsze obrazy Oberländera mają olbrzymią wartość dla badań o sztuce. Pozwalają oddalić absolutyzowane tradycje modernizmu i awangardy oraz postawić w centrum długo marginalizowane wypowiedzi artystyczne, które nie sytuowały się wobec sztuki, lecz przede wszystkim wobec historii i (po)wojennych doświadczeń biograficznych ważnej części społeczeństwa polskiego.

W konsekwencji oznacza to oddalenie formacyjnych dla historii sztuki kategorii autonomii dzieła, artysty-mistrza jako dawcy formy, sublimacji odbioru estetycznego, nowoczesności i jej cywilizacyjnego posłannictwa, nowatorstwa i kompatybilności ze sztuką Zachodu.

Oznacza to także dowartościowanie zupełnie innych kategorii: podmiotu, złożonych tożsamości, pamięci, zmaterializowanego doświadczenia obrazu, obiektu, rzeczy jako świadectwa, a artysty jako świadka, postronnego, obserwatora.

„Tym samym na równi z innymi badacz(k)ami stawiam postulat przemyślenia historii sztuki pod kątem przekroczenia wąskich ram historyczno- artystycznych i odważniejszego wejścia w międzyobszarowe studia nad kulturowymi następstwami Zagłady” – mówi dr Piotr Słodkowski.

Opracowano na podstawie materiałów wydawnictwa słowo/obraz terytoria.